„Idziesz na bal?”

Spódnica z tiulu

spring-is-coming

 

Jak się zaczyna niedzielny poranek od „szkolenia z Internetu” to potem trzeba mózg jakoś uwolnić od nadmiaru procesów myślowych. Dobrze, że dostałam instrukcję dla wolno-myślących bo połowy nie pamiętam. Już wiem dlaczego ludzie jak piszą bloga to rzucają pracę. Nie mają na nią czasu!
W każdym bądź razie wiem co będę robić. Uzależnienie od Pinteresta zaowocowało soczystą ideą! Świeci słońce, na dworze ciepło ( hahahaha 2 stopnie na plusie) znaczy się Spring is coming! Moja garderoba oczekuje wiosennego hitu, a więc stawiam na doświadczenia ekstremalne – mamo trzymaj za mnie kciuki – bo szyję tę spódnicę bez wykroju!

Wykonanie spódnicy nie trwa długo i jest dość proste. Materiały nie są zbyt wymagające a w razie czego przymarszczony tiul zakryje drobne niedociągnięcia. Dla mnie jednak najgorsze są zawsze końcówki! Tak blisko, a jeszcze nitki sterczą jak włosy po przebudzeniu – trzeba obciąć (nitki – nie włosy!) a to nitka się zerwała, a to krzywo przyszyłam i trzeba pruć. Zawsze z ekscytacji jaką gafę popełnię. No i ta cholerna pętelka …

Długo później ( chyba, że masz ręce wprawione na szydełku i robisz je w mgnieniu oka), gdy pętelka gotowa, guzik przyszyty, sterczące nitki poodcinane, przywdziewam moje szeleszczące cudo w kolorze łososiowo – brzoskwiniowy róż. Staje przed lustrem, z zasady kiwam głową z aprobatą – trzeba się nagradzać za ciężką pracę. Z prawej, lewej, z tyłu. Moja spódnica z tiulu! Jest urocza – idę. Kuszący obrót baletnicy, rozkładam ręce, zalotnie mrugam rzęsą … a on zamiast mieć w oczach gwiazdy i płakać z podziwu nad moim talentem i urodą mówi: „Idziesz na bal?”, „Nie” – niemal krzyczę, „To po co ją uszyłaś?”. Ręce opadły, kolejna godzina mija nad tłumaczeniem mu twojej wizji randki w ciepły letni wieczór, pikniku w parku jak na pocztówce z lat 50 czy też spaceru w słoneczny wiosenny poranek. Już prawie biegnę do szafy po różowe pantofelki gdy słyszę: „Ładna, ale nie widzę tego” – mówi bez przekonania. No nic, wiem swoje – i tak ją wkrótce założę – wracam więc do kręcenia się przed lustrem. Nosząc taką spódniczkę w każdej kobiecie obudzi się mała dziewczynka.

Spódnica z tiulu – Składniki:
– Podszewka satynowa około 70 cm
– Tiul 2,5 m ( Generalnie im więcej tym lepiej; ważne: miękki – by ładnie się układał a nie sterczał)
-Wstążka satynowa 80- 100 cm
– Do wyboru: zamek, guzik
-Dobrane kolorystycznie nici
-Koniecznie: centymetr krawiecki i kreda/ołówek

Kask jest ? Pasy zapięte? No to ruszamy.

Podszewka
1. Podszewkę prasujemy (jakkolwiek jej nie transportowałaś z pewnością się pogięła) składamy na pół ( dłuższą krawędź);
2. Mierzymy się w talii, uzyskany wynik dzielimy na pół. Tyle właśnie (plus 1 cm na szwy) potrzebujemy odmierzyć pomiędzy dwoma bokami – to nasza talia ( powinien powstać trójkąt którego dolnym bokiem jest połowa obwodu talii – rysujemy półokrągła linię od jednej krawędzi ( rozciętej) do drugiej podwójnej położonej prostopadle.;
3. Przesuwając centymetrem wzdłuż półokrągłej linii odmierzamy 50 cm ( ja wybrałam taką właśnie długość spódnicy) – tak by powstała równoległa do linii talii półokrągła linia. Będzie ona dolną krawędzią podszewki;

spodnica-rys

4. Tniemy wzdłuż narysowanych linii;
5. Zszywany rozcięty bok, pozostawiając odpowiednią, niezszytą część by móc przecisnąć spódnicę przez bioderka ( w mojej wizji będzie tam guzik i wstążka, ale równie dobrze można wszyć zamek);
6. Dolną krawędź podszewki podwijamy, ponieważ materiał dość mocno się strzępi, a my nie chcemy przebrania na halloween.

mozaika1

Czas na tiul
1. Tiul składamy na pół tak by powstał podwójny długi pas materiału;
2. Nawlekamy na igłę sporą ilość nitki, robimy pętelkę przy zagiętej krawędzi ( będzie przy talii) i przeszywamy ręcznie wzdłuż długiej krawędzi, co jakiś czas marszcząc materiał;
3. Nie puszczając nitki, naciągamy ją i równomiernie przymarszczamy tiul tak by dopasował się do obwodu talii;
4. Po uzyskaniu porządnej długości naszej tiulowej warstwy robimy supeł i odcinamy nadmiar nitki;
5. Pilnując równomiernego rozłożenia tiulu na nitce przyszywamy go to zewnętrznej strony podszewki. Nie obrabiamy – musi być jednak równo ucięty.

mozaika2

Niemal gotowe ! Potrzebujemy jeszcze paska – bo przecież musi się na czymś trzymać.

Pasek:
1. Odcinamy pasek z materiału podszewki ( może być też gruba wstążka lub inny materiał nieelastyczny) grubości 10 cm i x długości ( obwód talii + 2 cm na szwy);
2. Pasek składamy na pół , zaprasowujemy;
3. Rozciętą stronę paska przyszywamy do talii spódnicy (odwrotnie niż będziemy nosić). Zaczynamy od jednego brzegu rozcięcia na zamek, kończąc na drugim. Należy zostawić po centymetrze zapasu na brzegu po obu stronach. Odwijamy i zaprasowujemy pasek.
4. Brzegi tylnego rozcięcia zawijamy do wewnątrz przeszywamy ozdobnym ściegiem.
5. Przy złączeniu tiulu i paska przyszywamy po jednej stronie guzik, po drugiej przyszywamy pętelkę ( polecam instruktaże na youtube );
6. Na koniec Przyszywany wstążkę. Ja przyszyłam ją z dwóch stron tak by – związana – była dodatkowym zapięciem spódnicy. Można ją przyszyć również dookoła paska czy w jednym miejscu by była jedynie elementem ozdobnym.

mozaika3

Na deser Guzik z pętelką!

1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s